Data publikacji:

Małżeństwo, blog  i stara maszyna babci. Poznajcie Mocem

Rozpoczynamy nowy cykl na Zrobionerecznie.pl. Będziemy przybliżać Wam osoby, dla których handmade to nie tylko hobby. Nasi bohaterowie to ludzie, którym udało się zamienić miłość do wyrobów ręcznych w prężnie działający biznes. Na pierwszy ogień idzie marka Mocem.

Handmade to tylko część biznesu

Mocem bazuje na trzech filarach – to blog o ślubach i małżeństwie, projektowanie graficzne, a także sprzedaż własnych ręcznie robionych produktów. W tej chwili są to głównie poduszeczki na obrączki oraz podziękowania dla rodziców lub świadków drukowane na bawełnianych chusteczkach.
 
Pomysł na sprzedaż robionych przez siebie chusteczek pojawił się w głowie Pani Ewy Olborskiej 6 lat temu. Założycielka marki Mocem przygotowywała się do własnego ślubu. W sieci znalazła dedykowane chusteczki. W większości pochodziły jednak od zagranicznych producentów. - Bardzo lubię nietypowe ślubne akcesoria, więc pomyślałam, że fajnie byłoby je wprowadzić na polski rynek. Później w sklepie pojawiały się kolejne produkty i masa nowych pomysłów – mówi Ewa Olborska.

Własna firma miała solidne podstawy

Pani Ewa nie zajęła się sprzedażą jednak z przypadku. Po pierwsze, aby wykonywać tego typu ozdoby, trzeba posiadać talent. Talent założycielka Mocem poparła wiedzą. – Studiowałam wzornictwo na łódzkim wydziale włókienniczym. Tam odkryłam w sobie pasję to tworzenia znacznie mniejszych projektów niż budynki. Obok zajęć z rysunku było dużo projektowania, szycia i wymyślania. Uczyłam się o tekstyliach i poznawałam ich możliwości wychodzące daleko poza to, do czego zazwyczaj ich używamy – mówi nam Pani Ewa.

Prawdziwym wyzwaniem okazały się jednak próby sprzedaży rękodzieła. Najpierw założycielka Mocem próbowała handlować ręcznie robioną biżuterią. Nauczyło ją to, w jaki sposób opisywać i fotografować swoje wyroby, a także oswoiło z platformami do sprzedaży rękodzieła. - Nie zarabiałam na tym praktycznie wcale, ale bardzo dużo się nauczyłam – tłumaczy właścicielka firmy. Doświadczenie w branży weselnej zyskała pracując w sklepie ślubnym.

Jak powstają ręcznie robione poduszeczki?

Poduszeczki sprzedawane przez Mocem mogą być spersonalizowane. Znajduje się na nich data ślubu i imiona młodej pary. W fazie projektowania można zmienić kolory albo krój pisma. Następnie projekt trafia do drukarni. Zadrukowany bawełniany materiał wraca do Pani Ewy, która zszywa je na maszynie do szycia. - Korzystam z domowej stebnówki mojej babci. Podczas studiów szyłam na nowszych maszynach mojej mamy i teściowej, ale ta babci okazała się najbardziej trwała – śmieje się założycielka Mocem. Później wypycha wnętrze poliestrowym wypełnieniem i ręcznie zaszywa. Na koniec wystarczy doszyć wstążkę w odpowiednim kolorze.

Zrobione ręcznie to nie wszystko

Handmade swoją drogą, ale Pani Ewa na blogu stara się mówić o czymś więcej. Pokazuje, że małżeństwo może być fajne. Chce łamać stereotypy z żartów, które przedstawiają związek jako niewolę. Stara się zmieniać podejście młodych do formalnych związków. Przekonuje, że powodzenie związku zależy tylko od nas samych, a nie statystyk dotyczących rozwodów.  - Patrząc na blog, nie zawsze umiem pisać to, co będzie się klikało. A małżeństwo nie zawsze się klika, bo jest takie codzienne – podsumowuje autorka bloga.

Rękodzieło tworzone przez Mocem znajdziecie w Ceneo.pl. Jeżeli również tworzysz handmade, sprzedajesz je na Ceneo.pl i chcesz, żebyśmy o Tobie napisali - napisz do nas na adres: magazyn@ceneo.pl.

Autor: Piotr Kalsztyn